ToBeLawn na międzynarodowej konferencji w Rzymie

W dniach 23–26 września 2025 r. przedstawiciele naszego zespołu – dr Anna Markowicz oraz dr Sławomir Sułowicz – wzięli udział w 8th International Conference on Microbial Diversity w Rzymie. Na organizowanej przez SIMTREA (Italian Society for Agricultural Food and Environmental Microbiology) konferencji na uniwersytecie Sapienza spotkali się badacze z całego świata, by rozmawiać o tym, jak mikroorganizmy kształtują nasze środowisko. My przywieźliśmy tam historię… trawników przyulicznych.

Wystąpienia obejmowały prezentację ustną uzyskanych wyników pt. „Impact of mowing frequency on soil microbial diversity of urban roadside lawns” (Wpływ częstotliwości koszenia na różnorodność mikroorganizmów glebowych w przydrożnych trawnikach miejskich) oraz poster pt. „Functional potential of soil microbial communities in urban lawns under mowing and pollution pressure” (Potencjał funkcjonalny glebowych społeczności mikroorganizmów w trawnikach miejskich pod wpływem koszenia i presji zanieczyszczeń).

Choć zwykle traktujemy trawniki jako zwykłe pasy zieleni, są one ważnym elementem miejskiej przyrody. To właśnie tam żyją m.in. miliony mikroorganizmów – bakterii i grzybów – które wspierają obieg składników odżywczych i oczyszczają glebę z toksyn. W projekcie ToBeLawn sprawdzaliśmy m.in. jak na te niewidzialne społeczności wpływa częstotliwość koszenia i bliskość ruchliwych ulic. Badania prowadziliśmy w Katowicach i Krakowie, w miejscach koszonych często (6 razy w sezonie), umiarkowanie (3 razy) i rzadko (1 raz). Równocześnie porównywaliśmy próbki zebrane tuż przy ulicy i w miejscach oddalonych od ruchu samochodowego.

Co się okazało?

Najważniejszy wniosek brzmi: to nie kosiarki, lecz spaliny i zanieczyszczenia drogowe najmocniej kształtują mikrobiom gleby. W próbkach pobranych przy ulicach wykryliśmy liczne mikroby zdolne do rozkładu toksycznych związków, takich jak toluen czy styren, i oporne na metale ciężkie. Innymi słowy – gleba sama broni się przed miejskimi zanieczyszczeniami dzięki mikroskopijnym sprzymierzeńcom.

Koszenie miało wpływ mniejszy, choć widoczny. Najlepiej dla gleby wypadało koszenie rzadkie, które sprzyjało stabilnym procesom wzrostu i odżywiania. Koszenie umiarkowane pomagało mikroorganizmom radzić sobie ze stresem środowiskowym. Z kolei koszenie częste nie dawało żadnych korzyści – a czasem wręcz tłumiło ważne funkcje mikrobiologiczne.

Zielone wnioski dla miast

Nasze badania pokazują, że pielęgnacja zieleni powinna iść w parze z troską o zdrowie gleby. Jeśli chcemy, by miejskie trawniki nie tylko cieszyły oko, ale też wspierały czyste powietrze i glebę, warto unikać nadmiernego koszenia i dostosowywać jego częstotliwość do lokalnych warunków.

Projekt ToBeLawn przypomina, że nawet tak zwyczajna czynność jak koszenie trawnika ma swoje odbicie w mikroświecie – a od tego mikroświata zależy kondycja całego miejskiego ekosystemu.


Galeria: